Czym jest w dzisiejszych czasach konsumpcjonizm? Czy to powszechność w krajach rozwiniętych, gdzie przepych stał się normą? W jaki sposób zachować umiar i powstrzymać się przed nadmiarem?
Konsumpcjonizm to styl życia, polegający na gromadzeniu dóbr materialnych i korzystaniu z dostępnych usług w sposób nadmiarowy, nieadekwatny do rzeczywistych potrzeb.
Jest to swoistego rodzaju sposób na budowanie poczucia własnej wartości oraz sprawczości polegający na mierzeniu możliwość zdobywania dóbr luksusowych jakie ma do zaoferowania dzisiejszy świat.
Dobra, które możemy pozyskiwać, są dzisiaj na wyciągnięcie ręki, wystarczy po nie sięgnąć, aby poczuć się odrobinę lepiej: wygodne samochody, duże i komfortowo urządzone mieszkania, sklepy wypełnione po brzegi ubraniami, gadżety ułatwiające codzienne funkcjonowania oraz poruszanie się w ciągle zmieniającym się świecie.
Jak nadążyć za tym wszystkim co oferują nam sprzedawcy w reklamach, na bilbordach, gazetach i stronach internetowych?
W jaki sposób stać się podobnym do gwiazd, które prezentują często przepych w swojej codzienności oraz bardzo luksusowy styl życia?
Czy celem samym w sobie ma być poszukiwania przyjemności i szczęścia poprzez posiadania? Czy ma to jakiekolwiek znaczenie, w jaki sposób osiągniemy poczucie spełnienia i wartości?
Otóż istotą konsumpcjonizmu często bywa deficyt. Rozumiany jako brak, może odnosić się zarówno do obszaru materialnego, ale także emocjonalnego. Tym drugim się tutaj zajmiemy,
Dlatego, że deficyt emocjonalny, może napędzać konsumpcjonizm, ale nie zostanie w ten sposób pozyskany czy zrealizowany.
Po pierwsze samotność, rodzaj osamotnienia nie zawsze będący wynikiem braku bliskiej osoby przy naszym boku.
Pustka po stracie, czyli potrzeba wypełnienia „dziury” emocjonalnej powstałej po stracie, zakończeniu czegoś istotnego w naszym życiu.
Poczucie własnej wartości, często budowane z komponentów jakie oferuje świat napędzając naszą potrzeba otaczania dobrami materialnymi.
Potrzeba przynależności i akceptacji, możliwość realizowania postawy konsumpcjonizmu poprzez zabieganie o uwagę, podziw i pochwałę.
Maskowanie, czyli kreowanie wizerunku i stylu życia, który mógłby realizować jakiś wizerunek i wizję siebie.
Konsumpcjonizm nie jest tożsamy z konsumpcją.
Konsumpcja to użytkowanie dostępnych dóbr, służące zaspokojeniu różnego rodzaju potrzeb, także tych podstawowych. Konsumpcjonizm zaś to konsumpcja nadmierna, zaspokajająca potrzeby wtórne, takie jak zdobywanie wpływów czy prestiżu. Postawa konsumpcjonizmy jest uznawana za społecznie szkodliwą, zniekształcającą prawdziwe potrzeby i odwracającą uwagę od realnych wartości człowieka. Niesie za sobą ogromne koszty społeczne, ekonomiczne oraz ekologiczne.
Jak sobie poradzić z taką szkodliwą postawą?
Mimo negatywnego wpływu, trudno jest oprzeć się wszystkim dobrom materialnym jakie możemy pozyskać. Zwiększanie świadomości wpływu na nasze postrzeganie siebie oraz środowisko na pewno jest jedną z takich metod. Przykładami są: minimalizm (ograniczanie ilości posiadanych przedmiotów do niezbędnego minimum), slow food, w drogeriach półki z kosmetykami ekologicznymi., prezentowanie poczucia wartości jako czegoś pochodzącego z wewnątrz człowiek, wzmacnianie postaw, które pokazują cechy człowieka, jego emocje i przeżywanie, a nie status posiadania.
Budowanie świadomości siebie, wglądu we własne prawdziwe i autentyczne potrzeby stanowi drogę do rezygnowania z tego co nadmiarowe i imitujące tylko poczucie szczęścia. Budowanie poczucia wartości na postawie konsumpcjonizmu jest bardzo ryzykowne i wiąże się z ogromnym przymusem ciągłego posiadania i pomnażania posiadanych dóbr.
Konsumpcjonizm nie pozwala się zatrzymać, ciągle chce więcej i więcej. Jest wewnętrznym krytykiem, który zmusza do przeglądania się w społecznym lustrze i sprawdzania jaki mamy status posiadania i czego nam jeszcze brakuje. Bo zawsze czegoś brakuje. Zjawisko to zaciera bowiem granice świadomego wyboru, czyniąc z wielu osób ofiary agresywnego marketingu. Wzmacnianie wiary, że miarą szczęścia jest posiadanie luksusowego samochodu i domu, dobrostan pojęty jako gromadzenie przedmiotów przynosi efekty odwrotne do zamierzonych. Konsumpcjonizm bowiem jest źródłem napięcia i stresu, wynikającego z ciągłego starania się o więcej.
Zapraszamy na psychoterapię rozwojową, aby lepiej poznać siebie i nauczyć się budować poczucie wartości rezygnując z przymusu konsumpcjonizmu.
www.wciszy.com





