W literaturze przedmiotu nie ma jednej powszechnie akceptowanej definicji pojęcia obrazu siebie.
Według Słownika psychologii (Reber, 2000) obraz siebie, czyli, „«ja» (self-image) to odbicie, a może raczej wyobrażenie siebie, jaźni; własna jaźń, taka, jak ją spostrzega jednostka’’.
Obraz siebie jest elementem struktury osobowości pełniący funkcję jej integracji i w pewnym sensie stabilizacji. Aby móc przeżywać i rozumieć świat należy mieć jakąkolwiek świadomość własnej osoby. Każdy z nas postrzega, zatem świat poprzez to jak widzi siebie.
U podstaw świata przeżywanego przez nas leżą treści i formy samoświadomości. Elliot uważa, że najbardziej oczywisty sposób, w jaki myślimy o sobie samych jako o jednostkach albo jak autor nazywa o „jaźniach”, dotyczy tego jak działamy, jaki udział bierzemy w kształtowaniu własnych doświadczeń i przede wszystkim samych siebie. Korzystamy przy tym wszystkich z zasobów naszej pamięci, ale także z zasobów kultury oraz wzorców dostarczanych przez innych ludzi. Właśnie jaźń tworzy się i przekształca poprzez odniesienia do samego siebie, własnych opinii, wiedzy i emocji.
W nurcie psychoanalitycznym badania nad obrazem siebie zapoczątkował w latach 30. XX wieku Adler, który uważał, że w codziennym życiu człowiek jest taki, jaki ma obraz siebie, a zachowuje się zgodnie z tym, jakie ma zdanie o sobie. Właściwością natury ludzkiej, która motywuje zachowanie jest poczucie niższości, co jest efektem tego, że człowiek od początku porównuje się do innych ludzi i do bardziej doskonałego otoczenia. Co za tym idzie, że jeśli nie pojawi się możliwość przezwyciężenia tego poczucia niższości dojdzie do ukształtowania się albo kompleksu niższości (poczucia bezradności, postrzegania siebie jako niezdolnego do radzenia sobie w życiu)albo kompleksu wyższości (wyolbrzymianie mniemania o sobie, egoizm i brak empatii)
Zrozumienie siebie i własnych doświadczeń wg freudowskich rozważań to uzyskanie wglądu w sprzeczności między świadomymi i nieświadomymi wyobrażeniami, pragnieniami, lękami i mechanizmami obronnymi. Freud, również, jako jeden z pierwszych teoretyków jaźni, uważał, że „Ja” jest na usługi nieuświadomionych pragnień, wypartych ze świadomości, co prowadzi do zaburzeń lękowych i nerwic. Jego teoria opiera się na podwalinach dziecięcych wspomnień seksualnych. Potem w wieku dojrzałym tego rodzaju dziecięce wspomnienia są rekonstruowane za pomocą fantazji. Nasze zainteresowania, niepokoje, pragnienia są kształtowane przez nieświadome popędy i idee. Jaźń, zatem na zawsze pozostaje pod wpływem rodziny i dziecięcych wspomnień. To właśnie małe dziecko wkracza w świat skupione zupełnie na sobie, a dopiero później uwalnia się ze świata fantazji po to by wejść w społeczne relacje. Kompleks Edypa, o którym pisał Freud[1] powoduje, że przez całe życie staramy się poznać samych siebie, zdefiniować nasze doświadczenia, nazwać uczucia. Co więcej, kompleks ten stanowi decydujące wydarzenie w życiu każdego człowieka, budzące ogromną frustrację i określa normy stosunków społecznych.
Najsłynniejszym interpretatorem Freuda był Jacques Lacan (1901-1981), który uważał, że poczucie własnej osoby uzyskujemy poprzez identyfikacje ze swym odbiciem w lustrze. Wg Lacana nasze odbicie dostarcza nam informacji nie tylko o cielesności, ale również daje poczucie, że stanowimy całość, której nie da się podzielić. Niestety zwierciadło nie daje nam prawdziwego obrazu siebie, prowadzi, zatem do mylnego rozpoznania siebie. ”Ja” jest fikcją, ponieważ jaźń powstaje jako idealna projekcja.
George Herbert Mead (1863-1931), uważany powszechnie za twórcę teoretycznego myślenia o jaźni, przy czym kładł ogromny nacisk na jego funkcję społeczną, rozumiał to w taki sposób, że każdy człowiek kształtuje poczucie siebie poprzez odnoszenie się do innych jaźni oraz wchodzenie z nimi w różnego rodzaju interakcje. Bycie sobą zdaniem autora jest wspólne dla nas wszystkich, więc gdy przyglądamy się naszym myślą, uczuciom, zachowaniom, jesteśmy w stanie interpretować i rozumieć je u innych. Dzięki jaźni doświadczamy siebie w relacjach z innym, ale także kierujemy własnym życiem, wykorzystujemy do swoich celów. Mead twierdził również, że uczymy się postrzegać siebie w taki sposób jak nas widzą inni, czasami dopasowując się i przekształcając specjalnie do odbierającego nas otoczenia. Mead zwrócił uwagę na ogromna rolę dziecięcej zabawy w procesie kształtowania się obrazu siebie i nadawania mu określonego kształtu. Właśnie podczas zabaw dzieci uczą się jak wygląda świat dorosłych i jakie role będą pełnić w tym świecie. To Mead określił „przyjmowanie ról” głównym sposobem, w jaki jaźń dostosowuje się do wszelkich norm społecznych i wymogów środowiska. Zostało wyróżnione „Ja przedmiotowe, które jest według autora jaźnią uspołecznioną, czerpiącą właśnie z dzieciństwa swoje postawy i doświadczenia, oraz „Ja podmiotowe” to zbiór prywatnych pragnień, potrzeb, dążeń, co służyć ma m.in. odróżnieniu samego siebie od innych. Samoświadomość jesteśmy w stanie osiągnąć tylko wtedy, gdy będziemy potrafili odróżnić Ja podmiotowe od przedmiotowego.
Giddens (1991, za: Elliot, 2006) uważał, iż podstawowym pojęciem w teorii jaźni powinna być refleksyjność, która jest procesem samodefiniowania, opiera się na obserwowaniu, interpretowaniu, psychologicznej analizie naszych wyborów, dróg życiowych, co dostarcza nam informacji o nas samych, pomaga w budowaniu życia społecznego oraz osobistego.
Fromm ujmował obraz siebie (,,ja’’) jako źródło poczucia tożsamości i aktywności człowieka. Zwracał uwagę ˛ na wielkie znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania człowieka realizowania własnych możliwości i twierdził, że człowiek, który nie realizuje swojej sprawczości, przeżywa obraz siebie jako kogoś obcego. Uważał, że pozytywny stosunek do własnej osoby, miłość do siebie jest podstawowym warunkiem szczęścia, wolności i afirmacji życia.
Horney wyróżniła trzy aspekty obrazu siebie, który określiła mianem self: ,,ja rzeczywiste” (Real self), ,,mnie obecnego, aktualnego” (actual self) i ,ja’’ wyidealizowane. Uważała, że cechami właściwie rozwiniętego selfu (obrazu siebie) jest chęć do życia i twórczego rozwoju oraz otwarcie na innych ludzi. Podkreślała, że tylko człowiek samoaktualizujący się ma poczucie, że jest odpowiedzialny za siebie i swój los.
Rogers (1991) uznawał obraz siebie za zorganizowana całość, którą tworzą spostrzeżenia ,,ja’’ oraz spostrzeżenia relacji ,,ja’’ do innych ludzi i do różnych aspektów rzeczywistości wraz z wartościami i znaczeniami przypisywanymi tym wszystkim spostrzeżeniom. Człowiek całe życie dąży do samorealizacji, mają tu ogromne znaczenie potrzeba pozytywnego szacunku z otoczenia i potrzeba szacunku do samego siebie, bowiem od tego zależy jak siebie wyrażamy i oceniamy.
Frankl, czołowy przedstawiciel psychologii egzystencjalistycznej, twórca logoteorii
i logoterapii (1971), twierdzi, że ustalenie się i akceptacja obrazu własnej osoby ma istotne znaczenie dla poczucia sensu życia człowieka. Samoakceptacje, która wyraża się stopniem rozbieżności między ,,ja’’realnym a ,,ja’’idealnym, uznaje on za jeden ze wskaźników zdrowia psychicznego. Uważa, że jeśli obraz idealny jest zbyt odległy od obrazu realnego, może powodować wiele frustracji w życiu człowieka. Zbytnia bliskość obrazu realnego i idealnego natomiast może stanowić ryzyko braku stymulacji do rozwoju.
Aby jednostka mogła prawidłowo funkcjonować w społeczeństwie musi uformować się poczucie własnego „ja”. Ta świadomość samego siebie pomaga nam w podejmowaniu decyzji i obcowaniu z innymi ludźmi. Człowiek w toku swojego życia gromadzi na swój temat różnorakie informacje, które tworzą obraz siebie (struktura ja). Źródłami informacji o sobie mogą być:
Ï samoobserwacje, czyli spostrzeganie własnych zachowań i procesów psychicznych. Proces ten zawsze odbywa się w konfrontacji z rzeczywistością, która stawia przed nami określone wymogi i zadania.
Ï opinia innych ludzi, od maleńkości człowiek otrzymuje informacje od innych na temat własnej osoby, poddawany jest osądom i opinią społeczeństwa. Wpajanie informacji dziecku na jego temat może mu pomóc w ukształtowaniu obrazu siebie, ale może to również stanowić przeszkodę, gdy obraz jest źle ukształtowany, zamyka drogę do prawdziwego poznania siebie, wtedy pojawiają się problemy w rozwiązywaniu np. trudnych sytuacji, własna aktywność spada itp.
Ï ”ja” a inni ludzie, rozwój obrazu siebie jak już wyniknęło wcześniej pozostaje w związku z innymi ludźmi, którzy są jakby układem odniesienia do naszego „ja” i „nie-ja”. Przeważnie porównujemy się do innych ludzi czy norma funkcjonowania w innych grupach społecznych.
Według W. Łukaszewskiego (1978) „ja” rozpatrywane jest na trzy różne sposoby, jako:
- samoopis, czyli określenie swoich możliwości właściwości względem ideału własnej osoby, wymagań ze strony innych osób lub wymagań związanych z zdaniami i celami,
- wartość rozumiana jako lokalizacja jakiejś właściwości na przeciwstawnej skali: pozytywna – negatywna,
- waga, ostatni sposób, którym jednostka posługuje się aby określić istotność posiadanych przez siebie cech ze względu na zadania albo społeczeństwo Obraz siebie ulega zmianom, jest dynamiczny, zależny od sytuacji i otoczenia. Człowiek nigdy nie wie do końca, jaki jest naprawdę, jego uczucia wobec siebie zmieniają się, często w zależności od postrzegania nas przez otoczenie.
Według B. Wojcieszke (2003) zajmującego się obrazem siebie, można go scharakteryzować jako stałą cechę, postawę wobec siebie albo jako stan i motyw jednostki. Pierwsze podejście zwane procesualnym traktuje samoocenę na podobieństwo wszelkich innych cech osobowości. Bada się korelacje niskiej i wysokiej samooceny z takimi zjawiskami, jak: motywacja osiągnięć, funkcjonowanie społeczne, częstość przeżywanie uczuć pozytywnych i negatywnych, potrzeba aprobaty społecznej, poczucie wewnętrznej kontroli zdarzeń, samopoczucie psychiczne, radzenie sobie ze stresem i inne. W obliczu danych z wielu badań twierdzących, że praktycznie wszyscy myślą o sobie dobrze, każe to traktować samoocenę nie jako stałą cechę, ale jako motyw autowaloryzacji, czyli powszechne u ludzi dążenie do obrony i podtrzymania pozytywnego wizerunku własnej osoby. Najważniejsze mechanizmy autowaloryzacji to:
- definiowanie własnego „ja”, mając mnóstwo informacji na swój temat nie wszystkie stają się elementem naszego obrazu. Za ważne uważamy przede wszystkim nasze zalety, a za nieważne i wręcz powszechne oczywiście wady (cyt. za Campbell, 1986). Ludzie bardzo mocno przypisują sobie cechy moralne, gdyż mają one duże znaczenie dla samooceny ogólnej,
- przetwarzanie informacji o sobie: wyraża się w formułowaniu nieprawdziwych pozytywnych, wręcz pochlebnych sądów o sobie samym w celu uzyskania efektu bycia lepszym niż przeciętnie. Obraz przeszłości jest zniekształcony w sposób bardziej pozytywny dla własnego „ja”. Ludzie lepiej, szybciej i chętniej przetwarzają pozytywne informacje na swój temat, a więc poznawanie świata odbywa się tak, żeby utrzymać dobre mniemanie o sobie,
- realizacja zadań i atrybucje osiągniętych wyników związane z egotyzmem atrybucyjnym, czyli wyjaśnianiu własnych zachowań w sposób przychylny dla siebie. Przeważnie własne sukcesy wyjaśniamy czynnikami wewnętrznymi, zależnymi od nas, a niepowodzenia czynnikami zewnętrznymi, niezależnymi od nas.
- porównywanie siebie z innymi: przeważnie porównujący stara się aby wypaść jak najlepiej żeby nie zachwiać własnej samooceny, dlatego często do porównywania wybieramy osoby gorsze od siebie. Podobnie sprawy się mają, jeżeli porównujemy własne osiągnięcia z osiągnięciami innych, które mogą zagrażać osłabieniu własnej samooceny, aczkolwiek tutaj ważne jest, w jakiej dziedzinie inni osiągają wyższe wyniki, jeżeli w naszej to jest to dla nas zagrożenie. Również sposób postrzegania i traktowania bliźnich jest w dużym stopniu zależny od naszego dążenia do podtrzymania pozytywnej samooceny.
- autoafirmacja: chodzi tu o ogólna wartość własnej osoby, która może zostać potwierdzona przez wiele sposobów takich jak np.: odnoszenie sukcesów, angażowanie się w różne czynności charytatywne, utożsamianie się z tym w co człowiek wierzy, ekspresja ważnych wartości.
- kształtowanie tożsamości społecznej: ponieważ mamy tendencje do dzielenia społeczeństwa na grupy ważnym źródłem samooceny jest przynależność do grup ważnych społecznie, cenionych w pewien sposób, albo grup, które maja podobne poglądy co my.
- autoprezentacja, czyli wywieranie określonego wrażenia na innych. Przeważnie staramy się, ab inni postrzegali nas pozytywnie i tak jak właśnie chcemy. Wywieranie określonego wrażenia na innych służy osiąganiu różnych celów i korzyści.
Według jednego z najbardziej znanych teoretyków zajmujących się relacjami między tożsamością, ciałem i społeczeństwem jest Bryan S.Turner (1992), który uważał, że to właśnie ciało ma kluczowe znaczenie dla naszego obrazu siebie. Ciało wg autora łączy ze sobą fizyczną samokontrole, tożsamość jak również seksualność. Zatem wg myśli Turnera tak jak postrzegamy swoje ciało tak widzimy siebie, próbując zmienić siebie tak naprawdę chcemy zmieniać swój wizerunek. Stosujemy diety, uprawiamy sport, kupujemy drogie ubrania mając świadomość skutków i wiedząc, że inni cały czas nas obserwują i oceniają. Możemy, zatem czuć się tym, kogo inni w nas widzą. Kontrolujemy, więc nasz wizerunek, kontrolujemy nasze myśli, czyny, wybory, podporządkowujemy się względem społeczeństwa i władzy, robimy z naszego ciała, ciało chore, w którym kryje się chora, niepokojąca jaźń.
Świat się zmienia i my razem z nim. Dostosowujemy się do tych wszystkich zmian, do zwiększającej się liczby informacji, do różnorodnych form pracy i zatrudnienia, do nowych technologii itd. O nowoczesnych i ponowoczesnych jaźniach pisał polski socjolog Zygmunt Bauman. Jego zdaniem najważniejszą motywacją jaźni nowoczesnej jest chęć panowania, pragnienie dominacji. Jaźń nowoczesna ma obsesje na punkcie trwałości, niezawodności, dążymy do samoopanowania, do stworzenia idealnego „ja”, czyli kompletnie spójnego, doskonałego pod każdym względem i bez wad. To skłania do myślenia, że życie jest proste i powinno przebiegać bez przeszkód, dlatego jesteśmy tak bardzo niezadowoleni z teraźniejszości, czujemy się rozczarowani i wyobcowani. Często nie potrafimy określić samych siebie, nazwać uczuć, pragnień scharakteryzować dążeń.
Samoocena u osób uzależnionych od alkoholu znacznie różni się od osób niepijących nałogowo. Alkoholicy myślą o sobie zdecydowanie bardziej negatywnie, a alkohol obniża samoocenę. Alkoholizm powoduje pojawianie się sprzeczności w obrazie siebie i prawie wszystkie badania potwierdzają negatywny obraz i niska samooceno osób z rozpoznaniem uzależnienia od alkoholu. Pacjenci starają się podtrzymywać nierealistycznej samooceny, która może przybrać formę nieprzyjmowania do siebie żadnych krytycznych uwag, ucieczkę od źródła informacji. Tworzy się nowa struktura „ja”, która przejmuje najwyższe miejsce w hierarchii wartości i zaczyna sterować zachowaniem danej jednostki, a rzeczywistość jest teraz oceniana pod kątem zdobycia alkoholu, który staje się niezbędnym środkiem do funkcjonowania fizycznego jak i psychicznego. Zatem w przypadku uzależnienia od alkoholu można mówić o patologicznych zmianach w strukturze „ja”, powstaje „ja-alkoholika”, który ocenia siebie poprzez pryzmat tej substancji, możliwości jej zdobycia, przychylności innych do jej spożywania, akceptacji bądź jej braku.
Adriana Dąbrowska
[1]
[1] Jest to zazdrość dziecka o matkę może zawierać aspekt pozytywny (heteroseksualny)-dziecko pragnie śmierci rodzica tej samej płci. W przypadku aspektu negatywnego, dziecko pragnie rodzica tej samej płci, a śmierci rodzica płci przeciwnej. W tej fazie dziecko targane jest frustracjami, odczuwa gwałtowną miłość i agresję (za: Elliot, 2007, 71-72).





